poniedziałek, lipca 18, 2011

MAŁA CZARNA


Uwielbiam ten kubek. W sumie piłam z niego tylko raz, ale już go uwielbiam. Jest duży, w sam raz na długi roździał w książce.Mama skądś go przytargała. Oczywiście postanowiłam zapozować w formie sweet foci, żeby wykazać cały mój kunszt ironii, pt. mała czarna (bo tak naprawdę to była duża z mlekiem). ;p
Przy robieniu zdjęć pozostały w kubku same fusy, do czego przyczyniła się Justyna, która podpija mi notorycznie kawę i jada sztuczne rzęsy oraz papier toaletowy.
Aha, i pomalowałam jednego paznokcia, żeby było, że niby taka zadbana i perfekcyjna jestem, a tak naprawdę są obdrapane, bo matka kazała mi naczynia zmywać.
I wycięłam uda, żeby udawać szczupłą. :)



Wracam na bloga! Nie wiem czy będę pisała o dietach, bo to ostatnio mi kiepsko idzie i utknęłam w miejscu o nazwie 54-55 kg. Ale od jutra zamierzam uskuteczniać poranny jogging, o ile uda mi się wstać jak jeszcze będzie rano. Już widzę jak dobiegam do placu zabaw/boiska, oddalonego o 30 metrów i nie mam sił na powrót do domu. Dziwna jest ta moja kondycja. Mogę ćwiczyć ponad godzinę, bez zmęczenia, a po minucie biegu wypluwam płuca...

12 komentarzy:

  1. `Ja mam to samo , po ćwiczeniach się nie męcze a po biegu tak :)
    Ja uielbiam ta książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wg. mnie Ty również nie powinnaś się wstydzić, chodzić w krótkich spódniczkach, jesteś szczupła 55kg ?? skąd takie kompleksy??? ja ostatnio schudłam 11kg, a przydało by się z kolejne 11kg wtedy i tak bym się nawet nie zbliżyła do Twojej wagi :> ciesz się z tego co masz :) i nie rób tragedii z 55kg... wiesz ile dziewczyn by za taką wagę dało by się pociąć? ;)
    pozdrawiam,
    strawberry

    p.s. sorry za taki wykład, ale nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy będąc chudzi nadal twierdzą, że muszą schudnąć :D Ah i kawa nie wpływa dobrze na odchudzanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię taki duże kubki, ale wolę gdy znajduje się w nich moja ulubiona herbata.

    Życzę wytrwałości w diecie i ćwiczeniach, w sumie mi też się przyda, bo ciężko jest, ale mobilizacja najważniejsza! (;

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie, że wróciłaś:)!
    obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  5. przeciez ty jestes chudaaaaaaaaaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  6. "Aha, i pomalowałam jednego paznokcia, żeby było, że niby taka zadbana i perfekcyjna jestem" - rozwaliło mnie to :D i mogę się założyć, że niepotrzebnie wycinałaś uda! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny kubek :)
    Wytrwałości życzę i sobie również :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za odwiedziny;-). Rozśmieszył mnie ten jeden pomalowany paznokieć. Kubek fajny, ja piłabym w nim kakao bo za kawą nie przepadam. A 54- 55 to dużo? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. kawa moja wspaniala kawa .. :D
    rewelacyjna buzkaa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hi! I like this post so much, you look really great!
    If you want come and visit my blog, and if you like, follow me!I'll be waiting for you!

    http://cosamimetto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń